Ile kalorii do życia?

Czy trzeba spalić wszystkie kalorie, jakie się zjadło? Czy jeśli zjem paczkę chipsów albo pączka, to coś mi się stanie? Czy wszystkie kalorie są sobie równe? Zapraszam do lektury.
question-mark-463497_1920

Ostatni wpis, nawiązujący do spalania kalorii przez bieganie, cieszył się ogromnym zainteresowaniem i był powodem do dyskusji. Mieliście wątpliwości, które postaram się choć częściowo rozwiać tym wpisem. Wiele osób zwracało uwagę na fakt,  że nie musimy spalić wszystkiego, co zjedliśmy, bo przecież potrzebujemy kalorii do życia? Oczywiście, że tak! Bezwzględnie, bezdyskusyjnie i bezwarunkowo potrzebujemy energii do życia. Trzymając się tego samego mężczyzny, dla którego zostały przeliczone kilometry, o wieku 30+ i wadze 70kg, można wyliczyć, że jego PPM (Podstawowa Przemiana Materii) wynosi ok. 1670 kcal. To niezbędna energia, jakiej potrzebuje jego organizm, do podtrzymania funkcji życiowych w stanie całkowitego spoczynku. Chodzi o kalorie potrzebne do pracy narządów wewnętrznych, oddychania, przemian metabolicznych, wytwarzania krwinek, procesów wydzielania itp. zakładając, że nasz mężczyzna nic nie robi, tylko leży. Uwzględniając jednak, że nie wegetuje, ale pracuje i prowadzi umiarkowaną aktywność fizyczną, to jego CPM (Całkowita Przemiana Materii) to już ok. 2300 kcal. Jak widać, jego organizm potrzebuje dość dużo energii, żeby mógł prawidłowo funkcjonować. Zatem oczywiście, że nie będzie musiał wybiegać wszystkiego co zjadł, bo przecież musi mu zostać ponad 2 tys. kcal do życia! Do czego zmierzam..

KALORIA KALORII NIE RÓWNA

Poniżej porównanie dwóch dziennych jadłospisów dla naszego 30-latka. Oba są zbliżone do jego prawidłowego zapotrzebowania energetycznego. Można by uznać, że jedno i drugie menu jest ok, skoro dostarcza tyle kalorii, ile potrzeba. Ale… no właśnie. Są też mikro składniki, które są nam potrzebne do prawidłowego funkcjonowania, zapewnienia odporności, odpowiedniej pracy organów wewnętrznych, gładkiej skóry, mocnych paznokci. I co z nimi?

Kawa latte
Sandwich gotowy kupny

428 kcal

Śniadanie:
Owsianka na mleku z gruszką, suszonymi rodzynkami, nasionami słonecznika, siemieniem lnianym

699 kcal

Delicje szampańskie i kawa latte

362 kcal

II śniadanie:
Koktajl szpinakowo-bananowy z kiwi i siemieniem lnianym

229 kcal

Makaron spaghetti z sosem Fix Napoli i tartym   żółtym serem

713 kcal

Obiad:
Filet z piersi z kurczaka Marchewka z groszkiem i ryż brązowy

619 kcal

Chipsy lays strong i piwo pszeniczne

1091 kcal

Podwieczorek:
Sałatka warzywna na liściach szpinaku z cukinią, pomidorem, papryką, cebulką oprószona kaszą kus kus i oliwą z oliwek

240 kcal

Kolacja:
Kanapki z guacamole

441 kcal

PODSUMOWANIE

2590 kcal

PODSUMOWANIE

2280 kcal

Powyższe jadłospisy są bardzo zbliżone kalorycznością.. i na tym koniec. Wersja jedzenia w biegu zabija nas tłuszczem, którego zapotrzebowanie jest przekroczone o 50%! W tym zawarte są tłuszcze trans, które są dla naszego organizmu jak gwóźdź do trumny. Zlepiają tętnice, prowadzą do chorób układu krwionośnego, sprzyjają otyłości, zwłaszcza tej brzusznej i poprzez hamowanie działania insuliny, sprzyjają cukrzycy. Dodatkowo menu po lewej dostarcza mnóstwo soli, której dzienne zapotrzebowanie to zaledwie pół łyżeczki. Sód jest dwukrotnie przekroczony. Co jeszcze? Witaminy – a właściwie to ich brak. Brak owoców i warzyw to także niedobór błonnika, jego zapotrzebowanie jest zaspokojone tylko w 13%. Często nie ma czasu na śniadanie rano i kończy się na szybkiej kanapce z kawą ok 10, później długo długo nic (ew. znowu kilka kaw i ciasteczek, które kuszą w biurze) i po powrocie do domu duża obiadokolacja i jeszcze zimne piwko/winko z zagryzką, żeby złagodzić stresy całego dnia. Taki rozkład posiłków strasznie spowalnia metabolizm. Głodówki przynoszą odwrotne efekty i niszczą nasz organizm.

Czy chcę kogoś nastraszyć? Nie. Wszystko jest dla ludzi. Jeśli zjemy raz na kilka tygodni pączka czy paczkę chipsów, to nic nam się nie stanie (no może jakieś rewolucje ze strony żołądka, który podziękuje). Chodzi o większą świadomość jedzenia i nie sięganie po byle zapychacze w sklepie. Niektórzy twierdzą, że jedzą całe życie chipsy, pączki i są szczupli. Nie wątpię w taki stan – ilość kalorii, którą dostarczają jest zgodna z zapotrzebowaniem, więc nie tyją. Problem pojawi się za kilkanaście, kilkadziesiąt lat, kiedy ciągłe niedobory witamin i minerałów dadzą o sobie znać w postaci osteoporozy, nadciśnienia, miażdżycy albo nowotworów. To że na zewnątrz nie ma oponki, nie znaczy że wewnątrz jesteśmy okazem zdrowia. Jedzmy świadomie i cieszmy się każdym dniem w zdrowiu!

PODSUMOWANIE

2590 kcal
Zapotrzebowanie na :
– energię nadwyżka o 10%
– tłuszcz nadwyżka o 40%
– węglowodany niedobór o 15%
– błonnik niedobór o 87%
– wit. A niedobór o 90%
– wit. C niedobór o 99%
– wit. E niedobór o 89%
– wit. z grupy B niedobór o ok. 85%

PODSUMOWANIE

2280 kcal
Zapotrzebowanie na :
– energię w normie
– tłuszcz  w normie
– węglowodany  w normie
– błonnik 114% normy
– witamina A  w normie
– witamina C  w normie
– witamina E  w normie
– witaminy z grupy B ok. 130% normy

Reklamy

2 thoughts on “Ile kalorii do życia?

  1. Dobry post z klarownym wyjaśnieniem 🙂 Zazwyczaj nie rozróżnia się PPM od CPM.
    (psst! tylko mała wskazówka: słowo „siemię” normalnie odmieniamy przez przypadki 😀 )

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s